Gdy reakcja pojawia się przed zrozumieniem, różnica łatwo staje się przeciwnikiem.
Zaczynamy walczyć z tym, co ktoś sobą reprezentuje.
Żadna walka nie prowadzi do autentycznego zwycięstwa.
Autentyczne zwycięstwo jest tam, gdzie obydwie strony wygrywają.
Dlaczego więc przegrywamy?
Bo nie rozumiemy, że wygrana może znajdować się w zrozumieniu zamiast w ciągłej, niekończącej się walce.
Czym dłużej i mocniej walczymy, tym łatwiej krzywdzimy nie tylko innych, ale również siebie.
Zmiana świata zaczyna się wtedy, gdy mężczyźni zobaczą regres i zrozumieją, ile tracą przez to, co robią sobie nawzajem.
W osobistej walce sami tracą.
Tracą kobiety.
Tracą dzieci.
Tracą następne pokolenia.
Dopóki uważamy:
jedno jest lepsze,
drugie jest gorsze,
i dlatego z tym „gorszym” trzeba walczyć,
pozostajemy wewnątrz tego samego mechanizmu.
Wygrana znajduje się również w zrozumieniu.
Zrozumienie nie wymaga zgody.
Szacunek nie wymaga podobieństwa.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, musi zostać pokonane.
Autentyczne zwycięstwo zaczyna się tam, gdzie rozwiązanie nie potrzebuje przegranego.
