Bez zrozumienia własnej reakcji człowiek bardzo łatwo reaguje na reakcję drugiego człowieka.
Ktoś się boi — zabezpiecza się. Drugi widzi zabezpieczenie — również zaczyna się bać. Ktoś buduje przewagę — drugi buduje większą.
Adrenalina otrzymuje adrenalinę w odpowiedzi.
I wtedy zamiast rozwijać wiedzę o tym, dlaczego człowiek reaguje, rozwijamy coraz skuteczniejsze sposoby reagowania.
Więcej kontroli.
Więcej zabezpieczeń.
Większą przewagę.
Ale rozwój możliwości walki nie jest tym samym co rozwój człowieka.
Zrozumienie zaczyna się od innego pytania.
Nie: „jak odpowiedzieć?”
Tylko: „dlaczego ten człowiek tak reaguje?”
Czego się boi? Co chce ochronić? Co zobaczył jako zagrożenie?
Zrozumienie przerywa automatyzm i pozwala ponownie zobaczyć człowieka zamiast przeciwnika.
Bez wiedzy o adrenalinie możemy nazywać własną reakcję decyzją. Strach — rozsądkiem. Walkę — koniecznością. Kontrolę — bezpieczeństwem.
Im większe możliwości posiada człowiek, tym ważniejsze staje się pytanie, z jakiego stanu ich używa.
Czym mniej rozumiemy, tym łatwiej walczymy. Czym więcej rozumiemy, tym mniej rzeczy musimy rozwiązywać przez walkę.
W adrenalinie chcemy pokonać to, czego nie rozumiemy. Bez Adrenaliny chcemy najpierw zrozumieć.
