Jest jeszcze jedno źródło szkody: człowiek, który potrzebuje, by drugi człowiek znajdował się pod nim.
Większy gardzi mniejszym. Silniejszy słabszym. Bardziej sprawny tym, którego sprawność znajduje się gdzie indziej.
To system wewnątrz systemu, który nauczył człowieka zamieniać różnicę w rangę.
Jedni przenoszą ciężar. Inni rozumieją, gdzie ciężar powinien trafić.
Jedni wykonują ruch. Inni projektują układ.
Jedni wytrzymują obciążenie. Inni widzą konstrukcję, która je utrzymuje.
Bez jednego nie ma drugiego. Bez drugiego nie ma całości.
Porównanie zamienia różnicę w hierarchię. Braterstwo zamienia różnicę w funkcję.
Gdy bezpieczeństwo buduje się na walce, między mężczyznami nie powstaje braterstwo. Powstaje hierarchia.
Jedni muszą wygrać, inni przegrać. Jedni gromadzą zasoby, podczas gdy inni dla nich pracują. Jednych nazywa się silnymi i wartościowymi, innych słabszymi, mniejszymi i przegranymi.
Różnica staje się rangą.
Mężczyzna przestaje widzieć w drugim mężczyźnie to samo pochodzenie i zaczyna widzieć szczebel, przeszkodę, rywala albo narzędzie.
Mężczyzna może wygrać hierarchię i jednocześnie stracić kontakt z samym sobą.
Może mieć pozycję bez spokoju, władzę bez lekkości, zasoby, a jednocześnie nadal nieść w sobie wojnę.
Szanuj drugiego mężczyznę tak, jak szanujesz siebie.
