Zanim otrzymaliśmy rolę, byliśmy człowiekiem.
Zanim pojawiła się cena, pozycja, funkcja i oczekiwanie — istniał człowiek.
Człowiek był pierwszy.
Gdy się rodzimy, nie wiemy, kto jest bogaty.
Nie wiemy, kto jest biedny.
Nie wiemy, kto posiada władzę.
Nie wiemy, kto ma większą wartość społeczną.
Widzimy człowieka, zanim nauczymy się jego roli.
Co się dzieje, gdy później rola staje się ważniejsza od człowieka?
Zaczynamy pytać, ile ktoś posiada.
Co potrafi.
Co może dla nas zrobić.
Czy jest nam potrzebny.
Człowiek zaczyna mieć wartość poprzez funkcję.
Żeby zrozumieć człowieka, nie możemy sprowadzić człowieka do tego, co robi dla nas.
Najpierw człowiek. Później rola.
Nie dlatego, że wszyscy jesteśmy tacy sami.
Dlatego, że zanim zaczęliśmy się różnić rolami — wszyscy byliśmy ludźmi.
Człowieczeństwo zaczyna się tam, gdzie człowiek nie musi najpierw udowodnić swojej użyteczności, żeby zostać zauważonym jako człowiek.
