Co dzieje się z człowieczeństwem, gdy kobieta i mężczyzna przestają widzieć człowieka, a zaczynają widzieć funkcję?
Mężczyzna staje się dostarczaniem.
Kobieta staje się nagrodą.
On ma zapewniać.
Ona ma dawać bliskość.
Dwoje ludzi zaczyna wymieniać role zamiast poznawać siebie.
Potrzeby nie są problemem. Człowiek może chcieć bliskości, seksu, bezpieczeństwa, uwagi, wsparcia, rodziny i wspólnego życia.
Problem zaczyna się wtedy, gdy druga osoba przestaje mieć wartość poza tym, co dostarcza.
Adrenalina może prowadzić kobietę i mężczyznę przez ten sam alarm, ale nie zawsze przez tę samą strategię.
W jednym z częstych schematów on zaczyna bardziej gonić, a ona bardziej się oddala. Im bardziej ona się oddala, tym mocniej on próbuje odzyskać połączenie. Im mocniej on goni, tym większą ona może odczuwać potrzebę dystansu.
Powstaje pętla: on goni → ona się oddala → on goni mocniej → ona zwiększa dystans.
On może zwiększać starania, pieniądze, poświęcenie i próby naprawienia sytuacji. Ona może zwiększać selekcję, wycofanie, obserwowanie i zabezpieczanie własnej pozycji.
To nie musi być natura każdego mężczyzny i każdej kobiety. Alarm może po prostu wzmacniać strategie, które już posiadamy.
Później przeszłość zaczyna organizować teraźniejszość. On pamięta odrzucenie. Ona pamięta nacisk. On szybciej goni. Ona szybciej ucieka.
Czy naprawdę spotykają się jeszcze dwie osoby, czy spotykają się już ich wcześniejsze reakcje?
Człowieczeństwo w relacji zaczyna się wtedy, gdy potrafimy powiedzieć: chcę czegoś od ciebie, ale nie sprowadzam cię do tego, co możesz mi dać.
Miłość bez człowieczeństwa może stać się posiadaniem. Bliskość może stać się kontrolą. Bezpieczeństwo może stać się zależnością.
Człowiek pozostaje człowiekiem również wtedy, gdy nie spełnia naszej funkcji.
Nie chodzi o to, żeby mężczyzna przestał być mężczyzną albo kobieta przestała być kobietą. Chodzi o to, aby pod rolą nadal było widać człowieka.
